| Na kopule Bazyliki. (Galeria) |
|
|
|
| wtorek, 21 kwietnia 2009 19:46 | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
Mijamy wejście, gdzie znajdują się klasztorne organy. Wszystko w półmroku. Przez maleńkie okienka wpadają promyki światła. I dalej ku górze po schodach. Małym włazem wychodzimy na balkon nad wejściem głównym. Po prawej i lewej stronie dwie wieże, a w nich dzwony. Parę fotek i ksiądz Marek otwiera kolejne stare drzwi. Tym razem schodzimy w dół kilka stopni. I? Kolejne drzwi. Po otwarciu cudowny widok. Wnętrze bazyliki widziane z góry. Niecodzienny widok. Dech w piersiach zapiera. Dopiero teraz widać jak ogromna jest ta świątynia. Idziemy dalej. Musimy dostać się w miejsce nad ołtarzem głównym. W ciemnościach ksiądz Marek włącza latarkę. Po belkach, po deskach jak akrobaci musimy się dostać na przeciwległą stronę kopuły. Czuć zapach świeżego drzewa. Widać, że trwają prace remontowe. Wymiana więźby dachowej. Dwa metry pod nami widać sklepienia kaplic od góry. Docieramy na przeciwległy, wschodni kraniec kopuły. Znowu do góry krętymi schodami. W absolutnej ciszy i ciemności w świetle latarek docieramy do kolejnego włazu. Tym razem ku memu przerażeniu jesteśmy już bardzo wysoko. To nie koniec naszej wyprawy. Pozostał najbardziej ekstremalny etap wyprawy. Po stalowej drabinie pniemy się jak pająki. Ciągle ku górze. Po kopule, na zewnątrz. Jeszcze 5 metrów i będziemy u celu. Wiatr dmucha. Czujemy się jak ptaki. Cel osiągnięty. Obraz jaki teraz widzimy, jest nagrodą za trudy wejścia. Zielone pola wyglądają jak dywany. Domki jak z klocków. Piękny widok. Tego nie można opisać słowami. Zobaczcie sami......... I wszystko byłoby wspaniałe, gdyby nie droga na dół. Przyklejeni do kopuły, krok po kroku..... byle do włazu. Udało się. Tym razem przeżyłem.                                                                                                                                                         Przemo
cdn......... StrefaGostyn.pl
|
Komentarze publikowane są automatycznie. Pamiętaj nie jesteś anonimowy.