| Pewna wygrana Kadetów w Mosinie (galeria) |
|
|
|
| Wpisany przez strefagostyn.pl | |||
| niedziela, 18 grudnia 2011 20:49 | |||
|
W dniu dzisiejszym trener Smektała miał twardy orzech do zgryzienia, przed wyjazdem okazało się, że do grona kontuzjowanych i chorych dołączył nasz podstawowy środkowy Patryk Michalczyk oraz drugi rozgrywający Jacek Krawiec. Tym samym trener miał do dyspozycji tylko ośmiu zawodników. W szatni przed meczem trener Smektała w miarę kadrowych możliwości stworzył optymalne na dziś ustawienie, i w kilku słowach zachęcił chłopaków do gry, a niedowiarków w zycięstwo ostro ustawił "do pionu". Efekt był taki, że nasi zawodnicy wybiegli na boisko zmotywowani i pełni wiary w zwycięstwo. Pierwsze dwa sety to popisowa gra naszej drużyny. Wykorzystujemy słabą grę mosinian w przyjęciu i nękamy ich zagrywką, na wyróżninie zasługuje Kamil Wlaźlak, który zdobywa kilkanaście punktów z zagrywki. Podopieczni trenera Pinkowskiego w niektórych sytuacjach są wręcz bezradni. W naszym zespole funkcjonują wszystkie elementy gry, począwszy od zagrywki, przyjęcia i ataku do obrony, w której prym wodził nasz libero Krzysztof Konieczny. Dwa pierwsze sety padają naszym łupem, bez większych trudności wygrywamy do 12 i 16. Po pierwszych piłkach trzeciego seta nic nie zapowiadało, że mogą być jakiekolwiek trudności z wygraniem kolejnej odsłony, nadal gramy swoje i przy stanie seta 14:16, sporne decyzje sędziów powodują wzburzenie trenera Smektały, w wyniku czego zostaje ukarany żółtą kartką i gra naszego zespołu "rozsypuje" się. Przeciwnicy usyskują kilkupunktowe prowadzenie, a w nasze szeregi wkrada się nerwowość, popełniamy kilka błędów i przegrywamy seta do 21. W czwartym i ostatnim secie spotkania znów powraca pewność i dobra gra naszego zespołu. Znów panujemy na boisku, wypracowujemy sobie kilkupunktową przewagę, której nie oddajemy do końca, wygrywamy seta do 19. Dzisiejsza wygrana z Mosiną, a także przegrana Rataj z Turkiem nadal pozwala nam mysleć o pierwszym miejscu w Grupie B, pod warunkiem, że ostatnie dwa mecze rundy kwalifikacyjnej, na wyjeździe z Ratajami oraz u siebie ze Zbąszyniem pewnie wygramy. Wynik meczu: Po meczu trener Smektała powiedział: Wygraliśmy bardzo ważny mecz. Po tym spotkaniu nadal mamy szansę na pierwsze miejsce w grupie. Tak się pechowo złożyło, że mamy dużo kontuzji i chorób w drużynie, jednak zmiennicy, którzy weszli na boisko zagrali dobrze. Kamil Wlaźlak w pierwszym secie sam swoja zagrywką rozstrzygnął go na naszą korzyść. Trochę niepotrzebnej nerwowości wkradło się w trzecim secie i go przegraliśmy. Czwarty set to już nasza normalna i poprawna gra. Powrót po urazie do gry naszego libero bardzo nam ustabilizował grę w polu obrony i na przyjęciu. Teraz mamy przerwę do połowy stycznia, ale potem musimy wygrać z Ratajami Poznań i MOS Nowy-Tomyśl. Nadal naszym celem jest awans do baraży z pierwszego miejsca w grupie. Skład zespołu: Obsada sędziowska:
Foto/info: Tomasz Biernat
|
Komentarze publikowane są automatycznie. Pamiętaj nie jesteś anonimowy.