| Kadeci Kaniasiatka pokonani w Poznaniu (galeria) |
|
|
|
| Wpisany przez strefagostyn.pl | |||
| poniedziałek, 16 stycznia 2012 15:30 | |||
|
Trener Smektała w czasie przygotowań do tego arcytrudnego meczu, zapowiadał rewanż za porażkę w Gostyniu (0:3). Jednak rzeczywistość okazała się bolesna i tym razem szczęście jest po stronie poznaniaków. Trapiony kontuzjami zespół Kaniasiatka ulega rywalom 1:3. Początek pierwszej odsłony to seria błędów gości, kilka straconych piłek wprowadza w szeregi zespołu nerwowe poczynania, przeciwnicy odskakują na kilka punktów i kontrolują przebieg gry. Gostyniacy nieporadnie poczynają sobie w przyjęciu, co rzutuje na dokładne rozegranie i kończący atak. Poznaniacy natomiast w polu "dwoją się i troją" podbijając wiekszość ataków. Na domiar złego trener Smektała zostaje znów ukarany żółtą kartką przez sędziego co wprowadza do gry nerwową atmosferę. Przegrywamy seta do 21.
W czasie przerwy gostyński szkoleniowiec silnie i dobitnie motywuje swoich zawodników, co powoduje, że w drugim secie gostyniacy grają o wiele lepszą siatkówkę. Zaczyna funkcjonować odbiór, który tak "kulał" w secie pierwszym, a coraz trudniejsza zagrywka odrzuca gospodarzy od siatki. W końcówce seta to gostyniacy zachowali więcej zimnej krwi i asem serwisowym kończymy tę partię, wygrywając do 23. Poczatek trzeciego seta to znów seria błędów i kilkupunktowa przewaga gospodarzy. Znów w zespole z Gostynia "siadło" przyjęcie, nieskończone ataki i dobra gra w obronie przeciwników. Jednak i poznaniakom przytrafiają się błędy, co gostyniacy skrzętnie wykorzystują doprowadzając do wyrówniania i od drugiej połowy seta gra toczy się punkt za punkt. W końcówce popełniamy dwa błędy w ataku i gospodarze wygrywają do 23. W czwartej i ostatniej odsłonie, podłamani przegraną w trzecim secie gostyniacy całkowicie nie panują nad grą. Ustępują gospodarzom w każdym elemencie gry. Nawet zmiany w zespole nie poprawiają obrazu gry, gramy nieporadnie, mnożą się błędy w ataku, wpadają nam w pole proste piłki. Poznaniacy natomiast grają prostą poprawną siatkówkę, niesieni ogłuszający dopingiem kibiców, wygrywają czwartego seta do 11, a tym samym cały mecz. Za dwa tygodnie 29 stycznia w ostatnim meczu fazy grupowej Kaniasiatka zagra u siebie z MOS Zbąszyń i jeśli Rataje pokonają Jedynkę Mosina, to mecz w Gostyniu będzie rozgrywką o fotel wicelidera grupy B. Już dziś zapraszamy kibiców na to spotkanie. Wynik meczu: Po meczu trener Smektała powiedział: Skład zespołu: Obsada sędziowska:
Foto/info: Tomasz Biernat
|
Komentarze publikowane są automatycznie. Pamiętaj nie jesteś anonimowy.