Uwaga misiaczki!!! PDF Drukuj Email
Wpisany przez strefagostyn.pl   
wtorek, 21 września 2010 13:26

kierowcacbCB radio to nazwa, z którą spotykamy się coraz częściej. Wcześniej dostępne jedynie dla wybrańców, którzy urządzenie zarejestrowali, obecnie coraz bardziej popularne i dostępne nie tylko w specjalistycznych sklepach, ale również w sklepach AGD, a nawet w osiedlowych sklepach sieciowych.



Już nie tylko TIRowcy mają możliwość prowadzenia przelotnej drogowej konwersacji. W „baty”, czyli anteny CB wyposażone są auta dostawcze, samochody przedstawicieli handlowych, a także auta prywatne, których właściciele dużo podróżują.

CB radio to skrót od anglojęzycznego zwrotu Citizens' Band Radio, który oznacza "obywatelskie pasmo radiowe". Rozmowy na nim trwają od ponad 50 lat.

Czego można się dowiedzieć na CB?

Na pewno jak dotrzeć do jakiegoś miejsca w mieście, którego nie znamy, a którego oznakowanie jest ,delikatnie mówiąc, niewystarczające. Wystarczy wrzucić w eter prośbę o pomoc w dotarciu do punktu X, a już za chwilę odezwie się kilka życzliwych osób, które nierzadko podają nam nie tylko kierunek, w którym powinniśmy się poruszać, ale również punkty charakterystyczne, które będziemy mijać po drodze.

Często też usłyszymy propozycje „podprowadzenia” od kierowcy, który udaje się w tym samym kierunku – wtedy wystarczy odnaleźć go wśród innych pojazdów i „wsiąść mu na ogon”.

Równie często dowiemy się co się dzieje na drodze: gdzie przydarzył się wypadek, w związku z czym utrudniony jest przejazd, którędy ominąć ewentualny korek i gdzie na drodze zaczaiły się „misiaczki”. Równie szybko dowiesz się gdzie można dobrze i tanio zjeść albo, ze wysiadło ci lewe „światełko”.

Jak widać włączając radyjko musimy nastawić się na specyficzny żargon panujący w eterze. Musimy się zorientować co to jest solówka, suszarka albo krokodylki. Przyda nam się to, aby szybko zrozumieć podawane informacje.

Mile widziane są wszelkiego rodzaju zdrobnienia: mobilki, autko, dróżka. Często też słychać wymieniane grzeczności: dzięki, szerokości, przyczepności, lustereczko. Pamiętajmy, ze na CB wszyscy są kolegami, mobilami.

Niestety, minusem radia jest jego anonimowość. Sprawa wygląda podobnie jak z Internetem: ponieważ nie widać mojej twarzy, ciężko znaleźć mnie wśród wielu aut. Kierowców nie szczędzą sobie i innym wulgaryzmów. W dodatku nawet upomnienia skutkują na takie indywiduum w odwrotny sposób, bowiem pewien swojej anonimowości, kontynuuje swoje „popisy” . Jedynym rozwiązaniem jest wyłączenie CB wyjechanie z zasięgu „rynsztoka”. W końcu nierzadko jadą z nami dzieci.

(Ola)

 

 

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Redakcja zastrzega sobie prawo do ingerowania lub całkowitego ich usuwania jeżeli nie będą zgodne z tematem artykułu, zasadami współżycia społecznego, a także wówczas, gdy będą naruszały normy prawne i obyczajowe.
Komentarze publikowane są automatycznie. Pamiętaj nie jesteś anonimowy.